| 05.10.2004 :: 13:43 Link |
Komentuj (6) |
Dziś się stało...Nie wiedziałam,że to nastąpi tak szybko...Mama Adama umarła...Adasiu jesteśmy z Toba i Cię kochamy...NIc więcej nie napisze...Jest mi źle :(
|
| 10.10.2004 :: 12:40 Link |
Komentuj (10) |
Hej ludziska...POstanowiłam cos napisać...Skoro już prowadzę tego bloga...Od czwartku do wczoraj byłam w Warszawie...Było bardzo fajnie...Spotkałam się z jednym kumplem,którego poznałam przez neta,ale on się mną rozczarował:( W sumie mam to gdzieś,bo w końcu czekałam nan iego godzine=on czekał w innym miejscu:D
Pozwiedzałam trochę...Widziałam tego dupka Leppera=stary czerwony dziad!!Byłam w domu,w którym urodził się Fryderyka Chopin...Piekne i bardzo romantyczne miejsce...Wybrać się tam kiedyś z Bartusiem...mhmm

Warszawa nocą jest śliczna...Bardzo mi sie podbało...Gdy jechaliśmy w tamtą stronę to w radiu leciała jakaś reklama,dokładnie nie wiem czego..ale tekst był zajefakenkurwabisty :)
-a cio jest??
-ja jestem!!!!!!!!!!!!!!!!
POtem to już tylko powtarzałam tysiące razy i wszyscy się śmiali...Wogóle miałam te swoje napady śmiechu...Muszę przestać się tak śmiać,to jest okropne:D Bartuś powiedział bym sie nie przejmowała tym,ale co ja zrobie,że ludzie się śmieją ze mnie a nie z moich kawałów :D
Pozdrawiam wszystkich,którzy byli na wycieczce,a szczególnie Olcię,Iwonki,Jadzię,Natalię-miała urodzinki w piątek :),Madzię,Ewelinkę,Tomcia,Wojtka,Kamila i wszystkich o których zapomniałam...Mam nadzieje na kolejny wypad z Wami :)
|
| 14.10.2004 :: 19:39 Link |
Komentuj (2) |
Hej...Pora coś napisać...Założyłam stronkę....Co prawda nie jest jakaś tam bajerandzka,ale ja dopiero się uczę...Więc w przyszłości ją ulepszę...Linka znajdziecie w stronkach,które odwiedzam w menu...Coś jest mi źle ostatnio...Ewa znowu ma wąty...Ja juz nie mam siły by próbowac,by znó było dobrze...Zostawiam to swojemu biegowi losu...W sobote miałam iśc do kina z Bartkiem,ale się okaże...Nie wiadomo czy on pójdzie...Jeśli nie to i tak będę się świetnie bawić w towarzystwie Oli i Kasi oraz pozostałych dziewczyn jeśli pójda,ma ktoś jeszcze ochotę na kino??To zgłaszać się do mnie...
|
| 17.10.2004 :: 09:12 Link |
Komentuj (10) |
Hej...Prawdopodobnie pisze ostatnią notę...Ale blog będzie istniał,nie usunę go...Mam dosyć wszystkiego,w piątek zrobiłam z siebie dziwkę,a może jeszcze coś gorszego...Plus również histeryczkę...Jestem beznadziejna:(Jest mi tak źle...Znów zaczęły się piepszone problemy...Mam ochote rzucić to wszystko i wyjechać stad...Zaszyć się w jakiejś małej chatce w lesie i mieć spokój do końca życia...Zostać pustelnikiem...
Wczoraj odbyłam bardzo ważną rozmowę z mamą...Uznałam,że nie będę się dłużej męczyć...Jak tylko skończę liceum idę do zakonu...Może dla Was to brzmi śmiesznie,ale ja juz postanowiłam...Na medycyne i tak sie nie dostanę...Jestem na to za tępa...
Dzieci tez nie będę mieć,chociaż to moje największe marzenie...Do tego trzeba faceta...Ale faceta trzeba mieć...A ja go nie mam i jak jużw spomniałam o zakonie nie będę mieć!!No cóż to tyle...Trzymajcie się i nie martwcie Everything It's Gonna Be Allright...
|
| 19.10.2004 :: 22:15 Link |
Komentuj (14) |
Hmmm...Na waszą prośbę piszę dalej...U mnie układa się jako tako...W piątek miałam jechać do Wrocka...Ale nikt nie może...Nikt nie ma czasu...Spoks...Tylko ja zawsze musze mieć :( Może pojade sama??Hmm Samej na banka mnie nie puszczą...Tak jakoś śmutno mi...Mam ochote wykrzyczeć moje uczucia do Bartka...A jednak nie mogę...Nie mogę mu powiedzieć...Czemu??Hmmm...Może to nie na miejscu...Może nie powinnam...Jakieś zadady...Sama nie wiem już...Instynkt podpowiada mi,bym powiedziała,ale znowu rozum,że lepiej będzie jeśli nie powiem,bo w końcu wyrosłam już z tego "powiedz mu"...Jestem już na to zastara....BOshe mówie już jak jakaś babka po 40 bez dzieci i męża :( Hmmm...Kiedyś tak będzie,ale ja będę w zakonie...Tak to już postanowione...I to nie jest tak,że to wina uczucia do Bartka,to nie tak...Czuję potrzebę obcowania z Bogiem...Pod każdą Jego postacią...Naprawdę...Może to brzmi dla niektórych głupio,ale ostanio tak się właśnie czuje...A po za tym Bóg mnie akceptuje taka jaką jestem i nie muszę sie dla niego zmieniać...
|
| 23.10.2004 :: 18:50 Link |
Komentuj (5) |
Hmmm...Dziwne...Tak bardzo czekałam na ten weekend,a teraz okazuje się,że spędzę go sama...Nie wiem czemu :( Miał wpaść Bartek,nie wpadnie,bo ma próbe...Miałam z nimi śpiewać w zespole,a nawet nie powiedzieli o próbie,nic kompletnie nic:( Chyba nie będę im się wciskać na chama :( Oh jak mi smutno...Wszyscy coś dziś robią,a ja siedzę sama z siostrą...O zgrozo tak mi smutno ;(
Nie lubię sama spędzać sobotnich wieczorów...Zawsze chociaż rodzice są,nie mówię,że uwielbiam ich towarzystwo,ale zasze jest weselej...W środku tygodnia lubię być sama,nawet bardzo,ale nie w sobotę ;( Pozdrawiam was i nie przejmujcie się mną...NIkt nie musi tego robić!!
|