Hejka Koffani:)
Przyjechałam znów do domciu na weekend...Nawet nie mam czasu by cokolwiek skrobn±ć...Dzi¶ o 00:16 wracam spowrotem do Lublina...Troszke daleko...Nie za bardzo mi się chce jechać,ale to tylko z powodu tej odległo¶ci...Bo w sumie to tam jest fajnie...Znalazłam sobie już mieszkanko i albo za tydzień albo od listopada wprowadzam sie do niego...Na razie mieszkam u starszej pani,ktora jest po 5 zawałach i wylewie...Coraz bardziej nie podoba mi się mieszkanie u niej...Ale znalazłam sobie już swoje gniazdko i mogę zabrać ze sob± Brunusia:) Tęsknię bardzo...Będę już coraz rzadziej przyjeżdżać...:( ale jak się mówi takie życie...Pierwszy rok zleci szybko i będziemy razem się bawić w następne wakacje-byle do wakacji;) stara zasada,ale zawsze aktualna:)
W między czasie wydażyło się co¶ smutnego...Zmarł Grze¶-brat mojej starej przyjaciółki:( Miał zaledwie 21 lat...Ale wiemy,że mu jest tam lepiej...Już go nie boli...ٱczę się w tych trudnych chwilach z jego rodzin±...
[*][*][*]