| 02.11.2004 :: 15:53 Link |
Komentuj (5) |
Hmm...Zauważyłam coś dziwnego...Jeśli piszę,że zawieszam bloga z powodu małego zainteresowania nim to wszyscy komentują go,proszą bym nie przestawała pisać...A jak już pisze to potem tylko te najbliższe mi osoby(nie wszystkie)komentują...Nie rozumiem tego...Jeśli chcecie bym pisała to bądźcie szczerzy a nie róbcie tak jak teraz...
|
| 04.11.2004 :: 16:05 Link |
Komentuj (8) |
No cóż...Sory za poprzednią notę...Jestem po prostu w najgorszym okresie mojego życia...Nie mam ochoty na nic...Przyjaciele się na mnie obrażają...Gosiu masz rację...Jestem roztargniona i beznadziejna...Nie nadaje się na taką przyjaciółkę...Chszanię Ci życie...Osunę się na bok od Was wszystkich...Nie będę ranić,nie będę zapominać...Gosiu przepraszam Cię za wszystko...Za nieoddany zeszyt...A z tymi odpowiedziami to naprawdę ich nie miałam...Napisałam Natce smsa,bo się uczyłam z niemca,gery i bioli i niewydoliłam z angola...A i tak nic nie ściągałam...Wierz mi robiłam sama,a ściągę oddałam Emilii...Jest mi źle...Wszystko się wali...W szkole beznadziejnie...ranię bliskich...przyjaciół...Bartek nie wiadomo czy pójdzie na półmetek...Ma koło 20 listopada,a oczywiście 19 jest półmetek...Ja chyba też nie pójde...Wszystko mi się wali...Przepraszam Was za wszystko...A w szczególności za to,że żyję,bo ranię Was coraz bardziej...Gdyby mnie nie było,to byłoby dla Was lepiej...Teraz wychodzi jaka to jestem naprawdę...Sama to widzę!!A najgorsze jest to,że nie potrafię tego zmienić...Jedyne co mogę powiedzieć to PRZEPRASZAM!!
|
| 08.11.2004 :: 23:52 Link |
Komentuj (4) |
Hmm...Powiem Wam,że nareszcie jest dobrze...Może nie wszystko idzie po mojej myśli,ale niektóe rzeczy się ułożyły...Nie wiem dalej czy Bartek pójdzie na półmetek...Mam przeczucie,że na 70 % nie pójdzie i nie chodzi mi już o pieniądze,które wpłaciłam,ale o samą jego osobę...Bardzo zależy mi by poszedł,ale w koncu studia ważniejsze ode mie :( Ja go doskonale rozumiem,ale jakoś przeżywam taką pustkę,że jakbym kogoś innego zaprosiła,to już nie bedzie to samo...No cóż pożyjemy zobaczymy...Mam nadzieję,że bedzie dobrze...
|
| 13.11.2004 :: 15:43 Link |
Komentuj (9) |
Hey ludziska...Wczoraj oglądałam LOVE STORY i uznałam,że nigdy więcej nie będę go oglądać...Uwielbiam ten film,ale za każdym razem jak go oglądam to płaczę :) Więc koniec z oglądaniem tego filmu...NIGDY WIĘCEJ...:) Dziś mój kuzyn Romek ma urodziny...Wszystystkiego najlepszego kuzynku...Sto lat...Imprezka się szykuje:) a w piątek półmetek i idę na niego nie z byle kim,ale z Bartusiem :) Będzie dobrze...Mam taką nadzieję...A podspodem wierszyk napisany przez IFRĘ...Zakochałam się w nim...pozdrawiam...
Najpiekniejsze chwile
Wspominac bede przez wiecznosc
A kazda piekna mysl
Zapisze w glebi serca.
Najcudowniejsze uczucie
Pozostanie ze mna na wieki
A najczulszy Twoj dotyk
Wciaz czuje na sobie.
Nasze serca
Na wieki juz polaczone
A nasze dusze
Wiecznie potepione.
|
| 16.11.2004 :: 19:40 Link |
Komentuj (5) |
Hey...Chciałam przeprosić parę osób za moją ostatnią notkę...Przed chwilą ją usunęłam...Chciałam to zrobić wczoraj,ale net mi przestał chodzić,no i wyszło jak wyszło...Jest mi strasznie przykro...Kolejne życie zostalo zabrane przez Boga...Żałuję,że nie mogłam tego chłopaczka poznać bliżej...Ponoć był niezłym komikiem...Wczorajsza nota nie była niczym innym jak tylko czymś napisanym w szoku...I to było bardzo nie na miejscu...Chciałabym złożyć kondolencje rodzicom Daniela i jego przyjaciołom...Natko będzie dobrze nie martw się...Masz mnie i w razie czego wiesz...Dziś ogarnął mnie nagle smutek...Gdy widziałam rodziców Daniela,jego przyjaciół...Przeszył mnie ból...Widok przyjaciółki,która płakała,a ja nie mogłam pokrzepić jej bólu...W takich chwilach wystarczy być...Mam taką nadzieję...Natuś jeśli czegoś potrzebujesz moje serduszko jest otwarte i w każdej chwili możesz przyjść...
|
| 20.11.2004 :: 18:54 Link |
Komentuj (5) |
Ohh jak mi źle...Miałam iść dziś na pizze z Bartkiem...Ale jak zwykle nie wypaliło...NIgdy nie wypala;( Może on rzeczywiście nie chce nic ode mnie...NIe nie będę nawet o tym myśleć...Czy ja zawsze musze tak cierpieć...Czy kochać zawsze musi oznaczać cierpieć??W moim przypadku tak...To już się kolejny raz powtarza...Kolejne niepowodzenie...Sam mówił,że chce mnie bliżej poznać jak poprosił mnie na słówko gdy byłam u nich...A teraz cały czas mnie spławia...Boshe jak to boli...Strasznie...Odechciewa mi się życia...Dziś caluśki dzień,po za lekcjami muzyki i obiadem...Taka jakaś handra mnie złapała...Mam wszystkiego dosyć...A w szczególności siły na dalszą walkę..Jeśli powiedziałabym mu o moich uczuciach to równie dobrze zachowałabym się jak mała dziewczynka,a tego nie moge zrobić...Nie mogę bawić się w powiedz mu...To nie w moim typie...Chociaż bardzo bym chciała mu powiedzieć...Pytanie tylko jakby na to zareagował...Jeśli by się ucieszył i wiadomo jakby to się potoczyło to czemu nie,ale z drugiej strony to jakoś boję się mu powiedzieć,bo może się wystraszyć i całkowicie zakończyłaby się nasza znajomość...Nie wiem,naprawdę nie wiem co robić...Może zakończyć to??
|
| 22.11.2004 :: 21:43 Link |
Komentuj (7) |

Hmmm...Ból,co zrobić jeśli czuje się go bez przerwy??Czyż miłość nie jest fałszywa?CO jeśli wiesz jak skonczysz??Wiesz,że będziesz sama...Miłość idealna istnieje tylko w filmach,no przepraszam jeszcze Ola i Krzysiu-to jest miłość idealna...Może nie powinnam być zazdrosna,ale zazdroszczę Oli i Krzysiowi,tego że się spotkali,pokochali i ufają sobie bezgranicznie...Ola może polegać na Krzysiu a on na niej...Też być chciała być tak kochana,ale nie jestem...Nie wierzę w miłość.Wyjątek potwierdza regułę,więc Ola i Krzysiu są tym wyjątkiem,a a tak to miłość istnieje tylko w filmach i książkach...MIŁOŚCI NIE MA!!!!!!!!!!Samotność jest mi pisana...
|
| 29.11.2004 :: 16:35 Link |
Komentuj (7) |
Hello ludziska...Nie wiem kiedy znowu będę coś pisać...Postanowiłam zrobić sobie przerwę...Odizolowac się trochę od intertnetu,bo prawie się od niego uzależniłam...:) O mnie nie musicie się martwić..Jak na razie jest wszystko okej...Wzięłam się do nauki,by poprawić ocenki,jutro wywaidówka,więc pewnie zostane uziemiona i też byłby szlaban na neta...Ale postanowiłam uprzedzić rodziców i sama dałam sobie cel odpoczynku od internetu,gadu-gadu...Mam nadzieje,że dam radę...Wpadne zobaczyć czy ktoś mnie odwiedził w środę,bo mam informatyke w każde środy:)Więc także do usłyszenia...
|