NARESZCIE W DOMU...
I ZNÓW ŚWIĘTA...
KOLEJNE ŚWIĘTA BEZ CIEBIE...
CZYLI OSOBY,KTÓRĄ KOCHAM...
WYBRAŁEŚ INNĄ...
LOS TAK ZADECYDOWAŁ...
TAK WIDOCZNIE MIAŁO BYĆ...
ŻE WIECZNIE MAM BYĆ SAMA...
JUŻ NICZEGO NIE JESTEM PEWNA,
TYLKO JEDNEJ RZECZY...
ŻE BARDZO KOCHAM CIĘ...
Moi mili życzę Wam Wesołych Świąt i Szczęśliwego nowego...Aby spełniły się Wam wszystkie te wymarzone i jeszcze te,o których dopiero pomarzycie...Aby Nowy Rok był dla Was jeszcze lepszy niż poprzedni...Aby wszystko się Wam układało po jak najlepszej myśli...
A ja jak to zwykło sie zdarzać przyjeżdżam na same nieszczęscia...Mama mojej znajomej jest chora na raka i już nie da się nic zrobić,bo są przerzuty:( sąsiedzi się rozwiedli...A co najgorsze,mój dziadek...Coraz gorzej z nim:(..Już sobie z niczym nie radzę...Z niczym...Tylko płakać mi się chce...Nic więcej..Łzy same lecą...Nie mam nikogo...Brakuje mi tego kogoś-nie chodzi o przyjaciół,bo ich mam całe mnóstwo-dzięki Bogu:)ale chciałabym mieć kogoś kto mnie kocha i wspierałby mnie teraz...Niestety-nie ma nikogo takiego:(...Niech wreszcie wydarzy się coś miłego!!