| 03.12.2007 :: 21:12 Link |
Komentuj (2) |
Już nie chce być tylko na czyjeś zawołanie...Tak jak na jej zawołanie...Jest problem Martuś pomóż,nie ma problemu Martusia nie istnieje...Ostatnio było Twoje wielkie wydarzenie...Nie uraczyłaś mnie zaprosić...Koniec nie będę już się wychylać...Koniec naiwności...Nie będę się przyjaźnić z kimś to jest tylko na swoje zachcianki,a tak to dla niego nie istnieje...
Nie przeżyje waszego przyjazdu...Twojego widoku z nia...Tak bardzo jej nienawidze...Ale badźcie szczęśliwi....
|
| 09.12.2007 :: 23:25 Link |
Komentuj (2) |
nie skomentuję tego nie skomentuję...przyjaciel tak się nie zachowuje...nie chodzi o to co robiłam,tylko o to że o niczym nie wiedziałam i nic mi nie powiedziałaś...pozostała tylko przykrość bądźcie szczęśliwi...
|
| 13.12.2007 :: 09:51 Link |
Komentuj (3) |
dziwnie...czuję się bezużyteczna i przemęczona...pytanie czym??
|
| 23.12.2007 :: 10:46 Link |
Komentuj (3) |
Jestem potworem;( jak mogłam tak długo zwlekać z odwiedzinami??jak mogłam;(Pani Adela pewnie czekała,a ja co zrobiłam??olałam;(źle mi z tym...co mi po świętach jak się okazało jaka naprawdę jestem...wszystkich ranię;(
Przepraszam,przepraszam że nie odwiedziłam...Teraz pozostaje już tylko pójście na cmentarz;( Przepraszam;(
|