| 03.07.2004 :: 20:38 Link |
Komentuj (5) |
Wróciłam jakieś 10 minut temu ze Shreka 2...Film świetny...Omal się nie popłakałam,a ludzi było mnóstwo...Ledwo co były miejsca..No ale ja i moja siostrzyczka się załapałyśmy...Druga częśćtak samo dobra jak pierwsza...Mam ochote jeszcze raz ja obejrzeć :p Kto pójdzie ze mną??Jest ktoś chętny??Czekam na zgłoszenia :) Oczywiście pojedziemy do Opola do Kinoplexu..:) Zaraz wychodze do Ewci,więc nie mam za dużo czasu na note...Teraz mało będę pisać,bo brat ze studiów wrócił i on okupuje kompa...A jeszcze tak nie dawno mogłam siedzieć do pierwszey w nocy na kompie :) Ale mam nadzieje,że mój brat wreszcie gdzieś pojedzie...
Pod koniec lipca jadę do kuzynki nad morze na 2 tygodnie,wiec znowu bedzie przerwa,ale ona chyba ma neta,więc stamtad może coś napisze...Słucham teraz jednej z moich ulubionych piosenek...
3 Doors Down
Here Whitout You
A hundred days had made me older
since the last time that I saw your pretty face
A thousand lights had made me colder
and I don’t think I can look at this the same
But all the miles had separate
They disappeared now when I’m dreaming of your face
I’m here without you baby
but your still on my lonely mind
I think about you baby
and I dream about you all the time
I’m here without you baby
but your still with me in my dreams
And tonight it’s only you and me
The miles just keep rolling
as the people either way to say hello
I hear this life is overrated
but I hope it gets better as we go
I’m here without you baby
but your still on my lonely mind
I think about you baby
and I dream about you all the time
I’m here without you baby
but your still with me in my dreams
And tonight girl it’s only you and me
Everything I know, and anywhere I go
it gets hard but it won’t take away my love
And when the last one falls, when it’s all said and done
it get hard but it won’t take away my love
I’m here without you baby
but your still on my lonely mind
I think about you baby
and I dream about you all the time
I’m here without you baby
but your still with me in my dreams
And tonight girl it’s only you and me
Słowa są super,ale uwielbiam też piosenke Ozze'go Osbourna
Changes
I feel unhappy I feel so sad
I've lost the best friend that I ever had
She was my woman I loved her so
But it's too late now I’ve let her go
I'm going through changes
I'm going through changes
We shared the years we shared each day
In love together we found a way
But soon the world had its evil way
My heart was blinded love went astray
I'm going through changes
I'm going through changes
It took so long to realize
And I can still hear her last goodbyes
Now all my days are filled with tears
Wish I could go back and change these years
I'm going through changes
I'm going through changes
Piękne słowa,piekne piosenki...Cóż byśmy zrobili bez muzyki w życiu??Ona nas koi...Przechodzi z nami przez róźne chwile...Bez muzyki dla mnie zycie nie miałoby sensu,a wy jak myslicie??
|
| 06.07.2004 :: 15:52 Link |
Komentuj (5) |
Dzień jest jakis senny dzisiaj...Nic mi sie nie chce...Zrobiłam porządki w pokoju(z przymusu),naprawdę nie chciało mi się i to był dla mnie wielki wyczyn :D Wszyscy dzisiaj dołują,nie wiem czemu...Rozumiem-pogoda,ale ludzie są wakacje i trzeba cieszyć się życiem...Bo jak znów będziemy w budzie to nie będzie czasu na zabawy,na nic,bo zostanie tylko ta nauka...Dobra kończe z tematem szkoła,bo są wakacje,a jak pomyslę o szkole to żygać mi się chce...:) Dzisiaj znów wybiorę sie do Ewci,może wyciągne ja nawet do Camelotu :) Bopo co siedzieć i kisić się w domu...No ale biedaczka ma rozwalony paluszek u nóżki i ledwo co chodzi...Jesteśmy z Toba Ewciu :)
Jeśli nawet nie pójdziemy to przecież jak zwykle będziemy grać w Herosa 3 albo sobie pogadamy :)
Od samego rana słucham na okragło radia :) I obiła mi się o uszy piosenka Blue feat Elton John...Słowa są spoko...Bo w końcu co mam zrobić byś zaczął mnie kochać,co mam zrobić żebyś mnie zechciał :) Ah rozmarzyłam się...Cała ta miłość...Kłapouchy(dla wtajemniczonych :D ) tu nie zagląda,nawet nie zna linka do tego bloga,więc moge pisać :) Tak więc Kłapouszku z byłej 4a dedykuję tę piosenkę Tobie,daj jakieś znaki zycia proszę :)
What I got to do
To make you love me
What I got to do
To make you care
What do I do
When lightning strikes me
And I wake to find that
You're not there
What I got to do
To make you want me
What I got to do to be heard
What do I say when it's all over
Sorry seems to be the hardest word
Chorus:
It's sad, so sad
It's a sad, sad situation
And it's getting
More and more absurd
It's sad, so sad
Why can't we talk it over
Oh, it seems to me
That sorry seems to be the hardest word
Elton
What do I do to
Make you want me
What I got to do to be heard
What do I say when it's all over
Sorry seems to be the hardest word
Chorus:
Blue
What do I do to
Make you love me
What I got to do to be heard
What do I do when lightning strikes me
What have I got to do
What have I got to do
When sorry seems to be the hardest word
Jak się wam podoba??Prosze o komentarze :)
UWAGA!!!!!Za parę dni nie będę miała kompa dostepnego,brat go formatuje,usówa wszystkie moje nagromadzone pliki i zakłada hasło bym na kompie nie siedziała :( Więc także nie wiem kiedy znów coś napisże...Najgorzej bedzie w roku szkolnym,bo mój brat zabiera kompa ze sobą do Wrocka :( Będę do kafejki chodziła i czasem się do Was odezwę...No ale na raize tu jestem :) PAPA skrabeńki
|
| 19.07.2004 :: 15:08 Link |
Komentuj (3) |
Hej...Wróciłam...Dogadałam się z bratem i do końca wakacji będę siedziała na kompie...Póxniej on zabiera sprzet do Wrocka niestety:( no ale może jak będę miała dobre ocenki w szkole to tatuś kupi mi pod choinkę nowy komputer??Wystarczy zwyklusieńki,nie musi mieć dużo pamięci,tylko by pomieścic moje mp3,które i tak poprzegrywam na płytki...Więc nie ma się co martwic...A do tego musi komp mieć dostep do neta,bym mogła się z Wami dalej kontaktować Słoneczka moje...
W następny poniedziałek wyjeżdżam nad morze na prawdopodobnie 3 tygodnie,a później do mnie kuzynka przyjedzie z nad morza i prawdopodobnie z Niemiec....Ale sama dokładnie nie wiem :) Pozdrawiam wszystkich,życze miłych wakacji i nowy tekst piosenki,która bardzo mi sie podoba-jest z Roswell :)tak więc ściagnijcie sobie i posłuchajcie :)
BETTER THAN EZRA - Closer
And the morning light was breaking
Slowly moving across the bed
He gets up without her waking
To the voices in his head
Through the shadows in the hallway
To the room they painted blue
And on the inside he is frightened
At a loss for what to do
Until he opens up his eyes
And the angels all look down
Even closer than this life
Closer than your faith
Closer than the things that you hold dearly
And in vain
Closer than this life
Falling through again
Giving more than anything
That you could hope to win
And he knows his life is changing
It's never easy letting go
For the first time you are mortal
As the child before you grows
And he wonders at the sight
Of the joy that he has found
Even closer than this life
Closer than your faith
Closer than the things that you hold dearly
And in vain
Closer than this life
Falling through again
Giving more than anything
That you could hope to win
And what would you intend to find?
Solitude? Your peace of mind?
Holding out for something less
Than touching the hand of God?
Even closer than this life
Closer than this faith
Closer than the things that you hold dearly
And in vain
Closer than this life
Falling through again
Giving more than anything
That you could hope to win
Closer than this life
Closer finally
Living for the only thing
You ever made complete
Oh, for the one thing
That you both did perfectly
|
| 25.07.2004 :: 21:03 Link |
Komentuj (4) |
Hej...Wracam do pisania znowu...Dzisiaj przed wyjazdem jest ostatnia nota...Im bliżej tego wyjazdu tym bardziej nie chce mi się jechać...Nie wiem czemu...Wogóle dół mnie łapie...Byłam przedwczoraj u Zawiejów...Widziałam Bartka...Słodkie stworzonko :) Nie wiem czy mnie widział,ale powiedział cześć,więc może...Ale on ma boskie ciałko.Może z niego chucherko,ale jest co przytulać...Wczoraj cała rodzinka Zawiejów pojechała w góry...A ja już za nimi wszystkimi tęsknie...Co to może znaczyć,przecież nie jesteśmy ani przyjaciółmi,ani kimś bliższym...Po prostu znajomymi...A jednak darzę Olę i Kasię taką sympatia jakbym znała je bardzo długo...To jest dziwne,bardzo dziwne...Przez ostani okres długo zastanawiam się nad różnymi sprawami,dotyczącymi wiary,życia,różnych znajomości podejmowanych za życia,o miłościach nie odwzajemnionych jak i odwzajemnionych...Hmmmm...Życie jest trudne i piękne...Czasami zdarzają się te smutne chwile,o których chcemy zapomnieć a jednak nie możemy,a jeżeli przytrafi nam się coś dobrego to zapominamy zazwyczaj o tym...Dlaczego tak jest,że te przykre sytuacje pozostają na dłuższy okres,a nawet pozostają latami w naszej pamięci,póki czas nie zalczey ran,a jeśli ktoś nastąpi na tę ranę to uderzają wtedy w nas te smutki ze zdwojoną siłą...I wtedy nikt,chociażby bardzo chciał nie może lub nie umie nam pomóc...Wtedy najlepiej jest pomilczeć z drugą osobą...Ja dzisiaj sobie sama pomilczałam...Było mi dzis bardzo przykro rano...Miałam nieprzyjemną sytuację,która wolałabym ominąć...Kiedy tak bardzo się staram i zaczyna wychodzić to "on" zawsze mnie załamie!!I przez "niego" zawsze idzie mi gorzej...Ale dziś powiedziałam sobie nie!!Pokaże "mu" na co mnie stać...
Czasem tracę ochotę na to staranie się i chce mi się znów jeść i jeść i jeść,a w końcu to nie na tym polega...Powinien mnie wspierać,a tu jeszcze na mnie najeżdża...Przeciez wie dobrze,że staram się schudnąć,a tą cholerną kapuścianką już żygam...:(
Wracając do Zawiejów...Czasami mam takie przeczucie,że to moja rodzina...Po prostu mnie nachodzi...Ale nie taka rodzina...Po prostu nachodzi mnie coś takiego,że mam męża...A Zawiejowie to jego rodzina...Rodzice,szwagier i szwagierki...Nie wiem...Tak jakby to było powiazane z czymś z poprzedniego życia,gdyby takie istniało...A może są jakieś równoległe wymiary i tam żyję z Bartkiem i w przyszłości się pobieramy??Kto wie...Ale ja wiem,iż u niego nie mam żadnej szansy...Cały czas próbuje coś sklecić,ale on nawet nie przejmie inicjatywy...Więc pewnie nie chce...Przedwczoraj Ola mi to napisała,więc może miała rację...Nie wiem,czas pokaże...Na razie próbuję...Nie żeby się narzucać,ale próbuję...Dla siebie schudnłam już 8 kg...A niedługo może nawet więcej...Ale robie to również dla niego,by zwrócił na mnie uwagę...Ciężko jest,ale próbuję...Nadzieji natomist juz mi brak...Bo nigdy mi nie wychodzi...Więc po co się martwić :)
Ale dzisiaj nie z tego powodu złapał mnie dół...Wręcz przeciwnie...Jeśli chodzi o to,to jest ok :) Ale dzisiaj po prostu mam ochote z kimś pogadać,wyżalić się...Przytulić...Jutro nie będę miała...Nie bedę miała chwili spokoju...jade z rodzicami na wczasy i jadą ich znajomi również z dziećmi...Ugh...Ja to mam przekirane...Może chociaż ten 16-latek okaże się fajny...Nie wiem...Mówię wam...Z dnia na dzień coraz bardziej odechciewa mi się jakiegokolwiek wyjazdu...Może ktos przebierze się za mnie i pojedzie??Szukam chętnych...
tak więc pozdrawiam Was wszystkich i do zobaczenia za tydzień :) papa całuski sto dwa...
|